– Oczywiście, że nie. Jak mogłabym kiedykolwiek uznać cię za irytującego, skoro się o mnie troszczysz? – Madelyn próbowała uspokoić Zacha.
Zach spojrzał na luźne ubranie Madelyn. Wydawało się niepasujące i trochę workowate. Nie widział jej wcześniej w takim stroju, a na dodatek wyglądało to na ubranie, jakie nosiliby faceci. Zapytał więc: „Nie masz dziś na sobie mundurka szkolnego?”.
Madelyn zerkn
















