– Drakon
Roześmiałam się, a ona zmarszczyła brwi, wyrywając mi kartkę z ręki. Po przeczytaniu wywróciła oczami, ale uśmiechała się.
– Nigdy nie powiedziałam, że nie zdobędzie dziewczyny. Mówię tylko, że jest trochę mrukliwy. Ale nie podoba mi się, że wziął „najlepszą” w cudzysłów. – Prychnęła, otwierając butelkę. – Twoja kolekcja kieliszków jest zresztą żałosna.
Miałam głównie kubki do kawy, kilka
















