Kiedy tu wrócę, przyjdzie moja kolej na złość, strach i frustrację, ale pozwolę mu na to jeszcze przez kilka chwil.
Opuściliśmy jego gabinet w milczeniu. Drakon nie miał jej nic więcej do powiedzenia.
– Ja też powinnam za coś przeprosić – odezwałam się po chwili. Zatrzymała się, studiując mnie wzrokiem. – Nie chciałam wam przerywać zeszłej nocy; to znaczy, chciałam – uśmiechnęłam się i odwróciłam
















