(Elara)
– To… – Vespera potrząsnęła kartką, jej oczy były szeroko otwarte. – Tamtego dnia…
Usta Kaelena zacisnęły się w wąską linię; nie potrafił spojrzeć matce w twarz.
– Chcecie zostać chwilę sami? – zasugerował Drakon.
– Skończyliśmy tutaj – rzucił Kaelen, patrząc na matkę; pokręciła głową, a w jej oczach stanęły łzy, gdy odwróciła się i wyszła z pokoju, kurczowo ściskając papier.
Mała, bardzo
















