– Możemy już iść? – Evren pociągnął Drakona za rękę, gdy ten zbiegł z powrotem po schodach.
– Tak. – Drakon poczochrał go po włosach. – Pozwól, że pokażę ci mój dom.
– To jest twój dom – zauważył Evren.
– Pokażę ci resztę budynku watahy; możemy zjechać windą. – Evren zaczął podskakiwać z ekscytacji.
– Mamo, chodźmy! Musisz to zobaczyć. – Ruszyłam za nimi, czując całkowite spełnienie i obezwładniaj
















