(Drakon)
Tłum czekający przed domem watahy był osobliwy. Widziałem to też w oczach Holtona i Grigora. To nie była tylko moja nadopiekuńczość. Wiedzieli, że przyjdziemy, i to nie tylko dzięki patrolom. Byli przygotowani i zebrali grupę. Nie wiedziałem, co im powiedział, i szczerze mówiąc, mało mnie to obchodziło. Wkrótce poznają prawdę. Miałem dokumenty, by to udowodnić.
Poprosiłem Elarę, by został
















