(Elara)
Dni zamieniły się w tygodnie, tygodnie w miesiące, a te w lata. Jednak w rzeczywistości minęło zaledwie kilka godzin.
Czułam się jak cień człowieka, zakopując się w pracy, ale nigdy nie byłam tu w pełni obecna.
— Jak on się czuje? — Kae pociągnęła za lok, nie fatygując się, by zapukać do drzwi gabinetu... jego gabinetu.
— Tak samo — odparłam. Nic nowego.
Stabilnie, bez zmian, ale przynajmn
















