(Elara)
Zanim zdążyłam to naprawdę przemyśleć, jechałam już taksówką. To wyglądało na rozmowę, którą trzeba przeprowadzić osobiście, a szczerze mówiąc, byłam nieco zdenerwowana — nawet bardziej niż nieco — choć nie potrafiłam dokładnie określić dlaczego.
Im dłużej jechaliśmy, tym większe czułam zmieszanie i złość. Nie rozumiałam, dlaczego pomyślał, że musi to zrobić. Nie chciałam, żeby widział we
















