Zasalutował mi dwoma palcami i pociągnął łyk piwa. – Więc jak, chcesz pogadać, czy wolisz towarzysza do picia? Bo mogę też po prostu wypierdalać.
– Nie. – Pokręciłam głową. Naprawdę potrzebowałam odskoczni. – Przedstawię ci wersję skróconą. Ktoś w rodzaju byłego znalazł swoją towarzyszkę, nie miał nawet na tyle przyzwoitości, by napisać mi głupiego SMS-a. Jego towarzyszka jest oczywiście obłędnie
















