(Kae)
Odwróciłam się powoli na pięcie. Nerwy szalały w moim wnętrzu i nie potrafiłam ich stłumić.
Czy ktoś mnie rozpoznał? Przejrzał na wylot?
W moją stronę szedł mężczyzna, stąpając bezszelestnie. Powietrze wokół niego zamarło, ale to nie było to samo uczucie, co przy wejściu Drakona do pokoju. Ten człowiek nie roztaczał wokół siebie niemal przytłaczającej aury władzy; nie było to zimne, starożyt
















