(Elara)
Czekałam z dziećmi i Nyrą, podczas gdy nasi mężczyźni wyruszyli, by wesprzeć Kae. Ufałam jej, ale nie ufałam sytuacji. Wyglądało na to, że nie mamy pojęcia, z czym przyjdzie nam się zmierzyć. Wszystkie pogłoski, które słyszałam, brzmiały bardziej jak mroczne baśnie. Król zabójców z wiecznie zmieniającym się zespołem, który krążył po świecie, przyjmując zlecenia i nie dbając o to, kto jest
















