(Elara)
— Dobranoc — mruknął, muskając ustami moje kostki.
Musiałam się zmusić, by się odwrócić i niezdarnie szukać kluczy. Czułam jego obecność za plecami, gdy w końcu otworzyłam drzwi i ponownie na niego spojrzałam.
Nie miałam nic więcej do powiedzenia. Właściwie to miałam mnóstwo do powiedzenia, ale nic, co miałoby jakikolwiek sens. Mój mózg był jak papka.
— Dobranoc, Drakonie — szepnęłam, zamy
















