(Elara)
Do Domeny Księżycowego Pazura wracaliśmy kolejną z tych absurdalnych limuzyn. Oparłam głowę na jego piersi, a on objął mnie ramieniem w komfortowej ciszy. Ten weekend to było dużo i nie wiedziałam, czy muszę to wszystko przetrawić, czy po prostu o tym nie myśleć. Tak czy inaczej, droga powrotna pomogła mi ochłonąć.
Drakon przesunął palcem po moich kłykciach, po czym zatrzymał się, by obrys
















