(Kaelen)
Wezwałem przez więź mamę i Lysandrę do mojego gabinetu; ta konferencja miała okazać się ważniejsza, niż sądziłem.
– Kochanie, co się stało? – Moja mama weszła pierwsza, siadając naprzeciwko mnie.
– Potrzebuję waszej pomocy – westchnąłem. Wyprostowała się, a na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. – Poczekaj, aż przyjdzie Lysandra.
Lysandra pojawiła się kilka długich minut później.
– Co
















