Kae uparła się, by pomóc mi w sprzątaniu talerzy.
– Nie żebym była jakaś udomowiona czy coś, ale chcę usłyszeć ploteczki. – Poprawiła kucyk i poruszyła brwiami. – Poza tym, co to jest na twojej szyi i jak można coś takiego dostać? Wygląda dość perwersyjnie.
Zarumieniłam się, kładąc dłoń na szyi w miejscu, w którym nosiłam znak Drakona, i uśmiechnęłam się na wciąż świeże wspomnienie tamtej chwili.
















