(Elara)
W drodze powrotnej z jego biura nie potrafiłam myśleć o niczym innym, tylko o Drakonie. Nie chodziło tylko o to, co działo się między moimi udami; chodziło o sposób, w jaki mnie słuchał. Sprawiał, że czułam, że żyję – zarówno wtedy, gdy jego język był na mnie, jak i wtedy, gdy znajdowałam się w samym środku ich spotkania. Nigdy nie czułam się jak intruz, nawet w obecności jego Bety i Gammy
















