- - - - -
— Chcecie gdzieś wyjść, podczas gdy my zajmiemy się Evrenem? — zapytała mama, gdy podawałam jej kubek kawy.
— Jeśli nie jesteście zajęci, pomyślałem, że moglibyśmy zrobić coś razem — zaproponował Drakon od niechcenia. Zmrużyłam na niego oczy, ale on odwrócił wzrok.
„Obiecuję, żadnych lotów na księżyc” — przekazał mi przez więź.
Lekko drgnęłam, wciąż nieprzyzwyczajona do tego, że możemy r
















