(Drakon)
Kilka dni później wciąż nikt nie odpowiedział na nasze zlecenie.
Holton pracował nad przekonaniem, a właściwie przekupieniem władz ich uczelni, by pozwoliły im przejść na tryb online. Zaproponował, że zapłaci za wszystko, czego zapragną, albo sam będzie przychodził i nagrywał zajęcia. Powiedział mi, że jeśli to nie zadziała, po prostu kupi tę szkołę.
Miałem nadzieję, że uda mu się wymyśli
















