(Kae)
Dałam kierowcy znak, żeby się zatrzymał. Byliśmy blisko, a powiedziałam mu, że pojawię się sama. Przynajmniej tej części planu się trzymałam.
Przesunęłam okulary przeciwsłoneczne na czubek głowy, ale włosy zaprotestowały i zepchnęły je z powrotem. Burknęłam pod nosem, zdejmując je gwałtownie, ignorując ból wyrwanych pasm, i upchnęłam je w kieszeni. Popołudniowe słońce ustąpiło miejsca chmuro
















