(Drakon)
Przemieniłem się szybciej niż kiedykolwiek. Ten piep.rzony drań. Miałem przeczucie, wszyscy mieliśmy, ale jakaś cząstka mnie nie wierzyła, że mógłby być aż tak g.łupi.
Rzuciłem się do biegu, przedzierając się przez gęste drzewa, które zagradzały mi drogę. Będę biec, dopóki go nie znajdę i nie wyrwę mu gardła.
Myślałem, że już wcześniej czułem gniew, ale to było wszechogarniające. Mój wzro
















