Odrzucona partnerka: Zemsta niewidomej królowej

Odrzucona partnerka: Zemsta niewidomej królowej

Autor: Emilyyyyy

Rozdział 2: Gra
Autor: Emilyyyyy
14 cze 2026
CASSIA — Słuchajcie wszyscy, ta ślepa nietoperzyca miała czelność uwodzić mojego faceta. Jak myślicie, co powinnam z nią zrobić? — Co? Odważyła się uwodzić przyszłego betę? Czy ona nie ma wstydu? Słyszałam pomruki uczniów. Po raz kolejny zostałam wystawiona na publiczne upokorzenie. Najpierw poszło o kradzież jej szminki — przyniosła sprawę do szkoły, a ja byłam z tego powodu straszliwie nękana. Teraz chodziło o kradzież jej mężczyzny. Ponieważ Vannessa jest córką Alfy, wszyscy jej słuchają i robią tylko to, czego od nich wymaga. W tej sytuacji było oczywiste, że spadnie na mnie cały ciężar jej gniewu. — Jak myślicie, co powinnam z nią zrobić, hm? — Zróbmy jej tatuaż z napisem WYWŁOKA — zaproponowała jakaś dziewczyna. — Wow! To świetna sugestia. Tak właśnie zrobimy. To znaczy, natychmiast! Moje serce zamarło w tej samej chwili. Nikt nie musiał mi mówić, że jestem zgubiona. — Zaczynajmy... Oznajmiła Vannessa, chwytając mnie za podbródek. Bogini, ratuj mnie! To była najgorsza kara, jaką mogłam otrzymać. — Dość! — Męski głos Alfy zagrzmiał w powietrzu i wszyscy natychmiast umilkli. — Co ty sobie do cholery myślisz, Vannessa?! Od razu odetchnęłam z ulgą, rozpoznając głos mojego wybawcy, Caleba. — Ale bracie, ty... — Nie chcę o tym słyszeć! A wy, na co się gapicie? Wracajcie do klas! — wrzasnął, a ja natychmiast usłyszałam odgłos szybkich kroków na podłodze. — Dlaczego zawsze ją ratujesz? Nawet nie wiesz, co zrobiła. — Vannessa, jak mogłaś tak potraktować Cassię? Ona jest dosłownie twoją siostrą, jak możesz być tak okrutna? — Siostrą? Jest nikim więcej niż ślepą nietoperzycą o nieznanym pochodzeniu, nie może być moją siostrą! — wrzasnęła Vannessa i tupnęła nogą, po czym odeszła. Wiedziałam, że wyglądam żałośnie, ale cieszyłam się, że Caleb pojawił się w porę. Choć jest wyrozumiały, jest kimś, o kim nie mogłabym nawet marzyć. — Proszę — wziął moje dłonie w swoje i włożył mi w nie laskę. — Zabierzmy cię do domu i doprowadźmy do porządku. — A… ale muszę iść na lekcje. — Daj spokój, Cassia, nie możesz iść na zajęcia w takim stanie. Bądź grzeczna i chodź ze mną, odwiozę cię do domu. ~ # Tydzień później Stałam za Vannessą, która nie przestawała wzdychać. Były dziś jej urodziny i jak zwykle musiałam ułożyć jej włosy. — Czesz mnie, czy muszę ci przypominać? — Przepraszam, myślałam, że chcesz pobyć chwilę sama — mruknęłam, starając się jej nie urazić, wiedząc, że jest w podłym nastroju. — Co mój nastrój ma wspólnego z włosami, ty głupia wywłoko! — warknęła. Wzdrygnęłam się na jej obraźliwe słowa. Wciąż nie zapomniała o tym, co się wydarzyło. — Przepraszam, panno Vannesso — odparłam z ukłonem. Nagle zapadła głęboka cisza, a ja poczułam niepokój. — Słuchaj, Cassia, rozumiem twój ból i to, dlaczego właściwie jesteś o mnie zazdrosna. Zazdrosna? O czym ona mówi? — Mam dla ciebie niespodziankę i jestem pewna, że ci się spodoba. Po prostu poczekaj. O czym mówi Vannessa? Co ona tym razem knuje? — A teraz zrób moją ulubioną fryzurę — rozkazała. Choć byłam niewidoma, to nigdy nie ograniczało mnie w pracy rękami. Można powiedzieć, że to dar. Czesałam Vannessę, odkąd skończyłam siedem lat. Byłam dobra w tym, co robiłam, mimo że nie pamiętałam swojej przeszłości. Po kilku minutach powoli odsunęłam dłonie od jej włosów. — Gotowe — oznajmiłam. — O mój Boże! Loki są dokładnie takie, jak chciałam! Wiesz, czasem wątpię, czy naprawdę jesteś ślepa. Zawsze udaje ci się zrobić wszystko idealnie, mimo że nie widzisz. — Dziękuję za komplement, panno Vannesso. — Nie ma za co. Powinnaś iść się teraz przygotować. Upewnij się, że wyglądasz najlepiej jak potrafisz na moich dziewiętnastych urodzinach i pamiętaj, że mam dla ciebie niespodziankę. — Dziękuję, panno Vannesso, zrobię dokładnie tak, jak powiedziałaś. Choć kusiło mnie, by powiedzieć jej, żeby nie zawracała sobie głowy niespodzianką czy czymkolwiek innym, postanowiłam milczeć, by nie psuć jej humoru. Musiałam być ostrożna, skoro to były jej urodziny. Stałam tuż obok Vannessy, tak jak mnie o to poprosiła. Słyszałam gwar wszystkich obecnych. Dosłownie zaprosiła wszystkich naszych kolegów z klasy i ze szkoły. Ich głosy unosiły się w powietrzu jak zwykle. Czułam też zapach Rykera tuż obok Vannessy. Choć mnie wrobił, nie czuł wyrzutów sumienia ani nawet nie próbował mnie przeprosić za to, co mi zrobił. Zamiast tego słyszałam jego czułe słowa szeptane do Vannessy. Mocniej zacisnęłam dłoń na lasce, by stłumić gniew. To nie tak, że mogłam cokolwiek zrobić w swojej sytuacji. — Uwaga wszyscy, chciałabym coś ogłosić. Moja droga siostra tutaj — nagle chwyciła mnie za nadgarstek, co sprawiło, że serce podeszło mi do gardła. Mrugałam i zagryzłam dolną wargę. Naprawdę mówiła poważnie o tej niespodziance. Dobra bogini, pomóż mi, wcale nie podoba mi się ten pomysł. — Wszyscy wiecie, jak bardzo pragnęła mężczyzny. A jako jej siostra, nie mogę pozwolić, by była sama tylko dlatego, że nie ma partnera. Potrzebuje przynajmniej kogoś, kto pomoże jej ugasić pragnienie, co o tym myślicie? — Tak! — wszyscy obecni w sali krzyknęli chórem. Nagle poczułam mdłości, a nogi mi zdrętwiały. — Z tego powodu postanowiłam oddać ją pierwszemu mężczyźnie, który przekroczy próg tej sali. Co wy na to? — Tak!! — sala wypełniła się wrzaskiem. W tej samej chwili moje kolana się ugięły i upadłam na ziemię, a laska upadła obok mnie. To nie może mi się przytrafić. Gdzie popełniłam błąd? — P… panno Vannesso, błagam. Proszę, nie rób mi tego. — Cii, spokojnie... powinnaś mi za to dziękować. — Odliczę od jednego do pięciu i wymarzony mężczyzna naszej ślepej nietoperzycy powinien tu być. Liczcie ze mną. Jeden, dwa, trzy i... pięć... W sali nagle zapadła martwa cisza. Słyszałam tylko odgłos kroków na podłodze, którym towarzyszyło bicie mojego serca i nagły, kojący zapach, który sprawił, że mój wilk oszalał. Następną rzeczą, jaką usłyszałam, było słowo: „Partnerka”.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 2: Gra – Odrzucona partnerka: Zemsta niewidomej królowej | Czytaj powieści online na beletrystyka