**CASSIA**
„Ja się tym zajmę, zaufaj mi”, przekazałam Gideonowi przez telepatyczną więź.
Być może to była okazja, na którą czekałam. Jak mogłabym odrzucić taką szansę?
Vannessa natomiast nie dawała się uspokoić Rykerowi. Uparła się, żeby mnie zaatakować. I dokładnie tego chciałam.
– A ty? Naprawdę myślisz, że pozwolę ci dobrać się do mojego męża, co? – zapytała, podchodząc powoli w moją stronę.
–
















