**VANNESSA**
Wjechałam swoim sportowym autem przed dom watahy, by nagle zobaczyć zaparkowanego G-Wagona na posesji. To było dziwne, bo byłam pewna, że nie spodziewam się żadnych gości. Gdyby Ryker kogoś oczekiwał, wyjaśniłby mi to. W tym momencie nawet nie wiedziałam, co myśleć o tym lśniącym G-Wagonie stojącym na terenie watahy.
Gdy tylko wysiadłam z samochodu, podeszłam do jednego ze strażników
















