**CASSIA**
Zapytałam z szeroko otwartymi oczami, wpatrując się w Gideona.
— Tak. Przyjeżdża w ten weekend i czy nam się to podoba, czy nie, musimy przygotować się na jego wizytę.
— Nie widzę żadnego powodu, dla którego miałby być mile widziany w naszej watasze — stwierdziłam natychmiast.
— Tak. Czuję to samo, to główny powód, dla którego nie chciałem ci o tym mówić. Ale muszę być szczery. Naprawdę
















