**CASSIA**
Natychmiast podeszłam żwawo do Maisie i mocno ją przytuliłam. Po pierwsze, musiałam mieć pewność, że nic jej nie jest. Po drugie, wolałam nie wyciągać wniosków z czegoś, czego jeszcze nie wiedziałam.
— Alfo, przepraszam, nie zdołałam przyprowadzić Maddocka.
Powiedziała Maisie, zanosząc się płaczem. To sprawiło, że zatoczyłam się do tyłu, ale szybko odzyskałam równowagę, choć cała się tr
















