**CASSIA**
Po rozmowie z Gideonem o jego zachowaniu, wstałam z krzesła, na którym siedziałam.
— Dobra, ty mój wielki Beto. Myślę, że czas wrócić do mojej misji, pa-pa! — Mrugnęłam do niego, po czym wyszłam z gabinetu. W tej chwili nie potrafię zapanować nad tym, co czuję. Wiem, że jestem bardzo szczęśliwa, mimo że nie dostałam jeszcze tego, czego chciałam.
Mam przeczucie, że od teraz będzie już ty
















