**RYKER**
Byłem w swoim gabinecie, jako że był poniedziałkowy poranek. Nigdy nie byłem tak szczęśliwy, pogodzony z tym, co czuję w tej chwili. Ta transakcja biznesowa była najlepszą rzeczą, jaka mi się przydarzyła, i po prostu nie potrafię opisać swojej radości.
Wtedy usłyszałem gwałtowne pukanie do drzwi.
— Tak. Wejść — powiedziałem, nie podnosząc wzroku, by zobaczyć, kto to.
W tej samej chwili k
















