**Perspektywa Vivienne**
— Proszę, sprawdź mi tętno, ostatnio kręci mi się w głowie — powiedziałam do Fitcha, lekarza watahy.
— Dobrze, panno Vivienne — Fitch zmierzył mi puls. Tymczasem ja cała promieniałam uśmiechem.
Miałam przeczucie, że okaże się to dokładnie tym, czego podejrzewałam. Byłam tego absolutnie pewna.
Podczas gdy doktor badał tętno, wpatrywałam się w niego, chcąc się upewnić, że to
















