**CASSIA***
Gdy tylko Maisie otworzyła drzwi, stąpałam lekko jak piórko, wchodząc do pokoju, aby nie zakłócić snu Gideona. Jednak gdy tylko zamknęłyśmy drzwi i odwróciłyśmy się w stronę łóżka, obie oniemiałyśmy z wrażenia – Gideon siedział i pisał na laptopie.
W tamtej chwili wpatrywałam się w niego z szeroko otwartymi oczami, nie wiedząc, co powiedzieć. Powoli skierował wzrok w naszą stronę, a gd
















