**KILLIAN**
W końcu nadszedł dzień wizyty w Watasze Obsydianowego Księżyca. Te odwiedziny sprawiały, że czułem się jednocześnie zdenerwowany i usatysfakcjonowany, choć nie miałem pojęcia, skąd biorą się te emocje. Rzadko zdarzało mi się czuć w ten sposób przy wizycie u innej watahy. Nie mogłem pojąć, dlaczego nagle tak na to reaguję.
To przecież niemożliwe, żeby powodem był fakt, że Alfa, z którą
















