**KILLIAN**
Szybko pobiegłem w stronę bram, skąd niosło się echo głosu Vivienne. Im bardziej zbliżałem się do wyjścia, tym bardziej spodziewałem się poczuć jej obecność, ale nie wyczuwałem zupełnie nic. Czy ona jakoś zerwała więź par? Jak to możliwe, że nie czuję jej zapachu?
Przyspieszyłem kroku, a Skarn biegł tuż za mną. Gdy dotarłem na miejsce, ze zdumieniem zauważyłem, że to nie Cassia, lecz j
















