**CASSIA**
Siedząc w prywatnym odrzutowcu, pogrążyłam się w myślach o moim kolejnym kliencie. To będzie ciężka bitwa. Zastanawiam się, czy naprawdę jestem na to gotowa. Nie żeby teraz można było się wycofać.
— Proszę — usłyszałam głos, który wyrwał mnie z zadumy.
Powoli podniosłam wzrok i zobaczyłam Gideona podającego mi kieliszek wina.
— Chyba tego nie potrzebuję — wymruczałam.
— Cóż, powinnaś zo
















