***KILLIAN***
Kiedy podniosła rękę, by przerwać zawody, miałem przeczucie, że cokolwiek zamierza powiedzieć, będzie to coś interesującego. Nie umknęło mojej uwadze, jak wpatrywała się we mnie przez cały czas. Pewnie nie podoba jej się fakt, że tu jestem, albo próbuje mnie dopaść wszelkimi możliwymi sposobami.
I dokładnie tak, jak myślałem. Gdy w końcu dopuszczono ją do głosu, śmiało ogłosiła chęć
















