**KILLIAN**
Przez dłuższą chwilę wpatrywałem się w betę o imieniu Gideon. Co dziwne, gdy tylko zacząłem mu się badawczo przyglądać, on nie omieszkał pokazać, że czuje to samo.
Choć nigdy wcześniej się nie spotkaliśmy, było w nim coś osobliwego. Jakby kryła się za nim tajemnica, której nie potrafiłem odczytać, bez względu na to, jak bardzo się starałem.
W tej samej chwili weszła służąca i podała
















