**CASSIA**
Płakałam całymi dniami, nie jedząc i nie pijąc. Mało tego, zabroniłam komukolwiek zbliżać się do mojego drugiego syna. Sama go karmię, ubieram i kładę do łóżka.
Odkąd straciłam syna i Maisie, nie jestem sobą.
Właśnie wtedy, gdy myślałam, że sprawy zaczynają układać się pomyślnie, kto by pomyślał, że pogorszą się aż tak bardzo?
Prawie nie pojawiam się już na porannych zgromadzeniach rady
















