**CASSIA**
Minął tydzień, a ja wciąż nie miałam żadnych wieści dotyczących poszukiwań mojego syna. W tym momencie dopadały mnie już bardzo złe przeczucia. Z jakiegoś powodu panicznie bałam się, że mogę go już nigdy nie zobaczyć.
Wpatrywałam się w ogromny telewizor w moim pokoju, ale zupełnie nie docierało do mnie to, co oglądam.
— Alfo, przyniosłam obrane jabłka. Proszę, zjedz trochę — prosiła Mai
















