**KILLIAN**
Nie wiem, co we mnie wstąpiło, ale zacząłem całować Cassię jak jakiś napalony nastolatek. Smakowała tak samo słodko jak lata temu. Czułem, że tonę w tym pocałunku.
Próbowała coś wybełkotać i mnie odepchnąć, ale byłem zbyt pochłonięty zachłannym całowaniem jej, domagając się, by odwzajemniła ten gest.
Wtedy ugryzła mnie w dolną wargę tak mocno, że aż drgnąłem.
Skorzystała z okazji, by p
















