**KILLIAN**
Czekałem niecierpliwie na powrót Rodericka. Nie zamierzałem zaprzeczać, że desperacko chciałem usłyszeć, co ma do powiedzenia na temat tej kobiety Alfy.
Właśnie wtedy usłyszałem pukanie do drzwi. Bez wątpienia wiedziałem, kto to. Drzwi otworzyły się gwałtownie i Roderick szybko wszedł do środka.
– Witaj, Wasza Wysokość.
– Tak. I czego się dowiedziałeś?
Zapytałem, szukając odpowiedzi w
















