**Perspektywa Vivienne**
# Rok później
Siedziałam w biurze i cierpliwie czekałam, aż mnie przyjmą.
To był piąty sierociniec, do którego przyszłam. Mam nadzieję, że tym razem pójdzie lepiej. Po kilku minutach czekania podeszła do mnie administratorka placówki.
— Witamy, panno Vivienne. Jestem zaszczycona pani obecnością.
— Ja również cieszę się, że tu jestem.
Mam nadzieję, że to się dobrze skończy.
















