**CASSIA**
Tłum wiwatował na moją cześć, gdy to zrobiłam. Nie mogłam być szczęśliwsza. Nie z powodu samych okrzyków, ale dlatego, że była to dla mnie okazja, by wyładować na nim całą moją złość. Nie dbałam o to, czy zostanę poturbowana. Byliśmy w trakcie walki, a w niej nikt nie powinien się poddawać ani uznawać wyższości przeciwnika.
Gdy tylko powaliłam go na ziemię, z całą siłą przycisnęłam łoki
















