**CASSIA**
Szybko zamknęłam drzwi i minęłam go.
– Nie musisz ze mną iść, Gideon. Poradzę sobie sama – mruknęłam, wychodząc.
Gideon szedł tuż za mną. Wiedziałam, że nie jest kimś, kogo łatwo odwieść od raz powziętego zamiaru.
– Cassia, dlaczego nagle chcesz robić wszystko sama? Zaczęliśmy to razem, więc wypadałoby to razem skończyć.
Natychmiast się zatrzymałam i odwróciłam w jego stronę.
– Oczywiśc
















