Moje ociężałe nogi zniosły mnie po schodach do salonu, a ja przecierałem oczy, próbując otrząsnąć się z poobiedniej drzemki.
Wyjąłem telefon z kieszeni i sprawdziłem godzinę na ekranie; zakląłem pod nosem, widząc, że jest już po pierwszej w nocy. Westchnąłem i schowałem go z powrotem.
Nogi niosły mnie do salonu, ale przy samych drzwiach stanąłem jak wryty. Z moich ust wyrwało się zduszone westch
















