«Punkt Widzenia Caspiana»
Przetarłem oczy i ociężale zszedłem po schodach, wchodząc do salonu. Opadłem na sofę, odchyliłem głowę do tyłu i zamknąłem oczy, czując, jak w mojej głowie trwa prawdziwa eksplozja. Nagle poczułem przed sobą czyjąś obecność. Uchyliłem lewe oko i westchnąłem, widząc tatę, który wpatrywał się we mnie z oburzeniem i dezaprobatą — nie żeby mnie to obchodziło. Mało nie krzykn
















