Puk! Puk!
Moja głowa gwałtownie się uniosła na dźwięk krótkich puknięć do drzwi. Spojrzałem na nie z nagłym ciężarem w klatce piersiowej i głowie. Zrzuciłem z siebie kołdrę, podszedłem do drzwi i gwałtownie je otworzyłem. — Co?! — warknąłem, ale natychmiast tego pożałowałem, przełykając ślinę, gdy zobaczyłem, kto to jest. Nagle stałem się boleśnie świadomy tego, jak wyglądam w tej chwili, zwłaszcz
















