«PUNKT WIDZENIA JULIANA»
— Miło, że obaj jesteście tu w tym samym czasie — promieniała mama, stawiając miski z różnym jedzeniem na stole, przy którym wszyscy siedzieliśmy stłoczeni. Tata, jak zwykle, siedział u szczytu, Lucian naprzeciwko mnie, całkowicie pochłonięty swoim lśniącym telefonem. Na jego twarzy błąkał się cień uśmiechu, gdy kciukiem szybko przesuwał po ekranie; wyglądało na to, że z
















