Oparłem się o ścianę w kuchni, przyglądając się szerokim plecom Silasa, który pichcił coś przy kuchence.
Czarne spodnie mocno opinały jego biodra, rękawy koszuli miał podwinięte do łokci, a słodki aromat wypełniał każdy kąt pomieszczenia.
Uśmiechnąłem się, gdy w głowie zapaliła mi się lampka. Podszedłem do niego i oplotłem ramionami jego talię, przytulając się. Poczułem, jak jego ciało na sekundę
















