POV Juliana
Mój wzrok wędrował między ekranem laptopa a jego twarzą; poświęciłem też chwilę, by podziwiać sposób, w jaki jego palce szybko poruszały się po klawiszach, nie omijając żadnej litery ani cyfry, podczas gdy oczy miał utkwione w monitorze. Z sfrustrowanym westchnieniem zatrzasnąłem laptopa na jego palcach, a on jęknął z bólu, zaciskając powieki. Dobrze mu tak!
– Nie masz lepszych rzeczy
















