Punkt Widzenia Juliana
Z rogu sali zerkałem ukradkiem na spokojnie wyglądającego Silasa. Zupełnie jakby awantura z panem Dorianem sprzed dwóch godzin nigdy nie miała miejsca. Wyglądał jednak na bardziej oziębłego, kiedy pustym wzrokiem wpatrywał się w twarz Caspiana; sprawiało to, że wydawał się absolutnie niedostępny, i właśnie z tego powodu nie zasypywałem go jeszcze gradem pytań.
Miał córkę?
















