Randkowanie z najlepszym przyjacielem mojego taty

Randkowanie z najlepszym przyjacielem mojego taty

Autor: Aeliana Thorne

Przyjaciel mojego taty: 02
Autor: Aeliana Thorne
25 maj 2026
„Dzień dobry wszystkim, nazywam się panna Sienna i będę waszą nową nauczycielką historii” – przedstawiła się ta seksowna ziemska istota. „Co się stało z panią Judith?” – zapytał żeński głos ze środka klasy... Zapewne któraś z tych kujonek. Nie trudziłem się, by to sprawdzić, bo ta seksowna bogini skupiała na sobie całą moją uwagę... myślę, że historia nie będzie już taka nudna... tylko niebiosa wiedziały, jak bardzo nienawidziłem tego przedmiotu z panią Judith, pięćdziesięcioletnią, zrzędliwą wiedźmą, która zawsze brała mnie sobie za cel... miała zwyczaj oblewać moje prace... tak się cieszyłem, że odeszła, a jej miejsce zajęła bogini w ludzkim ciele, gotowa, bym ją pożarł. „Pani Judith została przeniesiona do New Jersey, przechodzi na emeryturę” – powiedziała panna Sienna. „Będę wdzięczna, jeśli wszyscy będą się zachowywać nienagannie” – dodała, zanim podeszła do biurka nauczycielskiego w rogu sali. Usiadła, a jej pierś uwydatniła się jeszcze bardziej. „Sprawdzę obecność, żeby wiedzieć, czy wszyscy są. Słuchajcie swoich nazwisk” – poprawiła okulary na nosie. „Killian Thorne!” – zaczęła. „Jestem!” – odpowiedział właściciel nazwiska. Skinęła głową i kontynuowała, skanując wzrokiem listę. „Marlowe Knight”. „Tutaj, panno Sienno!”. „Julian Sterling!”. „Kurde, nigdy nie sądziłem, że moje nazwisko będzie mi się tak podobało” – wyszeptał Julian, a ja cicho zachichotałem. „Julian Sterling?!” – zawołała ponownie, nie doczekawszy się reakcji. „Obecny, panno Sienno!” – odpowiedział Julian, a ona wróciła do wyczytywania nazwisk, aż doszła do mojego. „Caspian Valerius?!” Brak odpowiedzi. „Caspian Valerius?!” – zawołała znów, wodząc wzrokiem po klasie, ale z mojej strony spotkała ją kolejna cisza. „Czy nie ma pana Caspiana Valeriusa w klasie?!” „Jesteśmy, proszę pani, ale pani seksapil go oczarował, ledwo może się na czymkolwiek skupić poza pani rozkosznymi ustami” – odezwałem się nagle, a klasa wybuchła radosnymi okrzykami, podczas gdy ona poruszyła się niespokojnie na krześle. Jej nagle zaczerwienione policzki nie umknęły mojej uwadze, co sprawiło, że uśmiechnąłem się z satysfakcją na widok jej reakcji na moje słowa. Jej wzrok spoczął na mnie, a ja puściłem jej uwodzicielskie oczko. Patrzyłem, jak mruga kilka razy swoimi długimi, kuszącymi rzęsami. „Czy pan to pan Caspian Valerius?” – zapytała. „Tak, proszę pani. Przepraszam, jeśli sprawiłem, że poczuła się pani niekomfortowo moimi szczerymi słowami, ale ja mówię tylko prawdę, moje usta zawsze mówią prawdę... jeśli nie ma pani nic przeciwko” – wyartykułowałem z szerokim uśmiechem, który prawdopodobnie eksponował dwa dołeczki w moich policzkach. „D-dziękuję, panie Valerius, ale następnym razem proszę zachować swoje przemyślenia dla siebie. Jestem pana nauczycielką, to niestosowne postrzegać swoją nauczycielkę w ten sposób!” – upomniała mnie, a ja skinąłem głową na zgodę. „Jeszcze raz przepraszam, panno Sienno, nie mogłem się powstrzymać, gdy moje oczy widzą coś tak pięknego” – uśmiechnąłem się szeroko i patrzyłem, jak znów się rumieni, zanim nerwowo odchrząknęła. „Idąc dalej, Clara Ashford?” – kontynuowała, podczas gdy ja wyprostowałem się, uśmiechając się do siebie, a Julian zachichotał obok mnie. „To prawdopodobnie twoja najłatwiejsza ofiara” – powiedział. „Nawet mi nie mów, Julian. Zamierzam ją tak ostro wyruchać, że będzie błagać o wodę!” – odpowiedziałem. Lekcja ciągnęła się w nieskończoność, ale nie skupiałem się na niczym poza tym biustem, od czasu do czasu puszczając jej oczka, które sprawiały, że się rumieniła. Wkrótce zajęcia się skończyły, ale ja siedziałem dalej... cierpliwie, podczas gdy wszyscy zaczęli wychodzić. „Nie idziesz na drugą lekcję, co?” – zapytał Julian, zabierając swoje rzeczy z biurka. „Nie, spotkamy się na lunchu, ale dopilnuj, żeby nikt tu nie wchodził”. Zachichotał i klepnął mnie w plecy, po czym wyszedł z klasy z innymi studentami, zostawiając mnie i Pannę Seksowną samych. „Czy jest jakiś problem, panie Valerius?” – zapytała, podnosząc wzrok znad biurka zawalonego książkami i papierami. Wzruszyłem ramionami i wstałem, powoli podchodząc do jej stołu. „Nie wiem, panno Sienno” – odpowiedziałem, stając w końcu przed jej biurkiem... Oparłem dłonie na blacie i pochyliłem się do przodu. Westchnęła gwałtownie i odchyliła się do tyłu. Uśmiechnąłem się na tę reakcję i przysunąłem się bliżej, aż moją twarz dzieliły centymetry od jej twarzy. „C-co pan robi, panie Valerius?” – wyjąkała, płonąc rumieńcem jaśniejszym niż słońce, gdy naruszyłem jej przestrzeń osobistą. Wciągnąłem jej nęcący kwiatowy zapach, co doprowadziło moje zmysły do orgazmu... och, chcę, żeby moje ciało też doszło. „Ładnie pani pachnie, panno Sienno, właściwie mam ochotę na mały kęs” – mój wzrok gwałtownie spotkał się z jej wzrokiem, a ona znów westchnęła, gdy moje oczy pociemniały, błyszcząc pożądaniem. Przejechałem językiem po wargach, wpatrując się w jej zaczerwienione, uwodzicielskie usta. „Seksowna!”

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 76

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

76 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki