Puk! Puk! Puk!
— Odejdź! — jęknąłem, przysuwając się bliżej ciepła obok mnie i wzdychając z zadowoleniem, ale irytujące pukanie powtórzyło się. Ponownie jęknąłem, otwierając usta, żeby kogoś przegonić, ale nagle dłoń zakryła mi usta, uciszając mnie. Moje oczy otworzyły się gwałtownie i rozszerzyły, gdy napotkałem parę ciemnoszarych tęczówek. Moje brwi zmarszczyły się z dezorientacji, a z gardła wy
















